Wiesz, że nagranie jest fałszywe. Mimo to może zmienić twoją ocenę

W dwóch eksperymentach z udziałem 2500 osób deepfake zawierający oskarżenie karne nadal wpływał na ocenę winy, nawet gdy uczestnicy zostali wyraźnie ostrzeżeni, że nagranie jest fałszywe.

Jednym z najbardziej uspokajających pomysłów na deepfake’i jest etykieta. Wystarczy oznaczyć materiał: „to nagranie zostało wygenerowane lub zmanipulowane”, a odbiorca odpowiednio skoryguje swój osąd. Problem rozwiązany, można zamknąć internet.

Badanie opublikowane w Scientific Reports pokazuje, że korekta nie jest aż tak elegancka. W dwóch eksperymentach z udziałem łącznie 2500 osób wykorzystano deepfake, w którym świadek formułował wobec innej osoby oskarżenie o przestępstwo.

Ostrzeżenie pomaga. Nie wymazuje

Kontakt z deepfakiem zwiększał ocenę prawdopodobieństwa winy osoby oskarżanej na nagraniu. Gdy uczestnicy otrzymywali wyraźne ostrzeżenie, że materiał jest deepfakiem, wpływ malał — ale nie znikał całkowicie.

Badacze sprawdzili dodatkowo, czy można wzmocnić ostrzeżenie przez obniżenie wiarygodności samego świadka. W jednym wariancie świadek miał obcy akcent, w innym przedstawiano go jako osobę niewiarygodną. Te zabiegi nie zwiększyły skuteczności ostrzeżenia.

To szczególnie ciekawe, bo uczestnicy nie byli po prostu „oszukani”. Wiedzieli, że materiał jest fałszywy. Mimo to informacja zawarta w nagraniu nadal pozostawiała ślad w późniejszej ocenie.

Wiedza nie zawsze cofa pierwsze wrażenie

Psychologia dezinformacji zna ten problem od dawna. Informacja może wpływać na późniejsze rozumowanie nawet po sprostowaniu. Wycofanie błędnej treści nie zawsze oznacza, że odbiorca całkowicie przestaje jej używać.

Deepfake dodaje do tego wyjątkowo sugestywną formę: twarz, głos i pozornie bezpośrednie świadectwo. Jeżeli widzimy człowieka wypowiadającego oskarżenie, samo późniejsze „to nie było prawdziwe nagranie” musi konkurować z już powstałym obrazem sytuacji.

Problem dla dowodów i debaty publicznej

Wynik ma znaczenie nie tylko dla mediów społecznościowych. Materiały syntetyczne mogą pojawiać się w kontekstach, w których wiarygodność konkretnej osoby ma bezpośrednie znaczenie: w sporach, kampaniach, procesach dyscyplinarnych czy sprawach karnych.

Oznaczanie treści jest potrzebne. Badanie sugeruje jednak, że nie powinno być traktowane jako magiczna gumka do percepcji. Jeśli fałszywy materiał zdążył uformować ocenę, czerwony napis „deepfake” może być ostrzeżeniem. Nie jest przyciskiem „cofnij”.

Źródło: Emily R. Spearing et al., “Credibility attacks do not enhance the impact of deepfake warnings”, Scientific Reports, 05.08.2026. DOI: 10.1038/s41598-026-64243-y

https://doi.org/10.1038/s41598-026-64243-y

Odkryj więcej z Modus Behavioral

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej