Kryminalistyka w popkulturze najczęściej zaczyna się tam, gdzie ktoś zakłada rękawiczki, zapala lampę UV i po kilkunastu minutach wie już wszystko. Rzeczywista dyscyplina jest mniej efektowna w montażu, ale znacznie ciekawsza w szczegółach.
W ujęciu przedstawionym w podręczniku kryminalistyka obejmuje wiedzę potrzebną do rozpoznawania metod działania sprawców, skutecznego ścigania oraz zapobiegania przestępstwom. Metody przestępne, śledcze i profilaktyczne tworzą razem system, w którym poszczególne elementy są ze sobą powiązane.
Nie tylko „technika”
Sprowadzanie kryminalistyki wyłącznie do badania śladów fizycznych i chemicznych jest zbyt wąskie. Owszem, korzysta ona z metod laboratoryjnych i narzędzi wypracowanych przez inne dziedziny. Ale obejmuje również organizację działań, sposób prowadzenia czynności i podejmowanie decyzji.
Dlatego w kryminalistyce tak istotne są dwa pojęcia: technika i taktyka. Technika dostarcza narzędzi i metod. Taktyka odpowiada za plan działania i wybór sposobu ich wykorzystania.
Nauka, która chętnie pożycza — ale po swojemu
Kryminalistyka wykorzystuje osiągnięcia wielu nauk. W podręczniku jako przykłady pojawiają się między innymi badania w ultrafiolecie i podczerwieni, spektrografia czy rentgenografia. Dyscyplina nie ogranicza się jednak do mechanicznego przenoszenia cudzych metod.
Adaptuje je do własnych celów, a część rozwiązań opracowuje samodzielnie. Dobrym przykładem jest daktyloskopia. Współczesny rozwój technologii stale poszerza możliwości badań, ale nowe urządzenie samo z siebie nie prowadzi śledztwa. Nadal trzeba wiedzieć, czego szukać, dlaczego i co zrobić z wynikiem.
Kryminalistyka jest więc dziedziną praktyczną, ale jej praktyczność nie polega na kolekcjonowaniu efektownych narzędzi. Najważniejsze pozostaje ich świadome wykorzystanie w procesie ustalania faktów.
Źródło: J. Widacki (red.), „Kryminalistyka”, Warszawa 2016